Twoja lokalizacja: Cała Polska [zmień lokalizację]
Kontrast: A A A
Czcionka: A A+ A++
REPORTAŻE

Kampania edukacyjna #HistorieKobiet

Dodano: 2018-03-13

Kobiety doświadczają systemowej dyskryminacji w dostępie do usług zdrowia reprodukcyjnego. W związku z pilną potrzebą nagłośnienia przypadków bezprawia, Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny rozpoczęła kampanię #HistorieKobiet, by zwiększyć społeczną wrażliwość i świadomość na temat skali tego zjawiska. Zachęcamy do opisywania swoich doświadczeń w walce o egzekwowanie praw kobiet.

Opisz swoją historię, gdy odmówiono Ci:

  • legalnej aborcji,
  • skierowania/ wykonania badań prenatalnych,
  • wydania lub zrealizowania recepty na antykoncepcję.

Jak zostałaś potraktowana? Jak się czułaś? Podziel się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. Napisz na adres: federacja@federa.org.pl.

Zapewniamy 100%-ową anonimowość! Możesz też poinformować o naszej kampanii #HistorieKobiet znajome chętne, by opowiedzieć o swoich przejściach.

Przedstawione poniżej historie to jedynie czubek góry lodowej. Codziennie w Polsce zdarza się bardzo wiele podobnych....

1. Historia odmowy pomocy ze szpitala we wschodniej Polsce:

24-letnia kobieta w 12. tygodniu drugiej, planowanej ciąży zgłosiła się do szpitala ze skierowaniem do hospitalizacji i wynikiem badania lekarskiego, na którym uwidoczniono nieprawidłową czaszkę płodu z wyraźnym jej zdeformowaniem w zakresie twarzoczaszki, w okolicy czołowej widoczne elementy mózgowia poza sklepieniem czaszki, asymetria struktur centralnego układu nerwowego (CUN) – podejrzenie poważnej wady płodu w zakresie CUN. Rozpoznanie to zostało następnie potwierdzone dwukrotnie przez lekarzy badających pacjentkę w szpitalu. Za każdym razem wniosek był ten sam – płód nie ma szans na przeżycie, nie da się go uratować. Przypadek kwalifikuje się do zabiegu legalnej aborcji. Pacjentka zgłosiła wolę przerwania ciąży, gdyż konieczność czekania na obumarcie płodu przed lub tuż po porodzie było dla niej zbyt dużym cierpieniem. W odpowiedzi ona i towarzyszący jej mąż usłyszeli, że zabieg aborcji nie zostanie wykonany, że sami wybrali sobie taką władzę i że powinni poszukać w internecie. Mimo interwencji Biura Rzecznika Praw Pacjenta, szpital nie wykonał zabiegu, a pacjentka była zmuszona podróżować kilkaset kilometrów w poszukiwaniu szpitala, który udzieliłby jej świadczenia zdrowotnego.

2. Utrudniony dostęp do aborcji mimo występującego zagrożenia życia i zdrowia kobiety w ciąży:

Młoda kobieta od lat lecząca się psychiatrycznie, wychodząca z nałogów, obciążona wieloma problemami zdrowotnymi, zaszła w niechcianą ciążę. Ciąża stanowiła zagrożenie dla jej zdrowia, ale dla lekarzy nie był to wystarczający argument, mimo wyraźnego sformułowania ustawy z 1993 r.: “Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy: 1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej […]”. Lekarze żądali zaświadczenia od lekarza o zagrożeniu dla jej życia. Po wielu trudach w końcu udało się uzyskać takie zaświadczenie – pomocne tu były świadectwa Federacji, że kobieta dzwoniąc do biura groziła, że popełni samobójstwo, jeśli pozostanie w niechcianej ciąży.

3. Przykład przedłużania procedur w polskich szpitalach w celu uniemożliwienia dostępu do aborcji:

Młoda kobieta w ciąży zgłosiła się na umówione badania połówkowe. Te się jednak nie odbyły z powodu długich kolejek i opóźnień. Na następne została zapisana dopiero za miesiąc, czyli ok. 22 tygodnia ciąży. Kiedy w końcu do nich doszło, diagnoza była druzgocąca – rozszczep kręgosłupa, wodogłowie i wiele innych wad. Kobiecie zlecono wiele innych badań i konsultacji w innym szpitalu, które trwały tygodniami. W międzyczasie jej stan psychiczny się znacznie pogorszył. Gdy w końcu wypisano ją ze szpitala, a w dokumentacji medycznej wpisano, że nie ma szans na leczenie tak poważnej wady, na aborcję zgodnie z ustawą było za późno. Załamaną kobietę postawiono w sytuacji bez wyjścia. Lekarz, z którym kobieta skonsultowała później swój przypadek skomentował: “Jak można było nie zauważyć takich wad wcześniej?!”.

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.